Praktykantka przygląda się i kręci głową. Tak, 3 klasa gimnazjum to jak kiedyś 1 klasa liceum. Mam na myśli wiek uczniów. Różnica jest jednak powalająca. Reforma nie była przemyślana, a teraz jest za późno, by to cofnąć. Z każdym dniem topimy się w gimnazjalnym bagnie absurdu coraz bardziej. Przeżyć trzeba.
Zagrzebałam się troszkę w klasówkach, kartkówkach, ale to dlatego, że klasy trzecie gimnazjum żyją czymś innym niż nauką. Zatem systematycznie sprawdzam dawkowaną im wiedzę, z której nie korzystają. Muszę mieć udokumentowane, że ja byłam, zrobiłam, ale oni nie zwyciężyli.
Zabrzmiałam dzisiaj bardzo wychowawczo (czytaj zdecydowanie) i poinformowałam moich, że wycieczka na 2 lub 3 dni z nimi odpada w tym roku. Wyjaśniłam powody tej decyzji. Nie byli zszokowani, ale skoro łamią szkolny regulamin, to jaką mam gwarancję, że nie wywiną mi jakiegoś głupiego numeru podczas wycieczki? Szukają propozycji na wypad jednodniowy ;) Póki co dziewczyny zrobiły gazetkę z okazji DNIA KOBIET, by panowie nie zapomnieli. Spryciary ;)
Jutro międzyszkolny konkurs ortograficzny i niestety po jego zakończeniu mam wrócić na lekcje. Ta decyzja dyrektora nie ucieszyła mnie, bo zawsze po konkursie mogłam iść do domu, a teraz mu się odmieniło. Gdybym wiedziała, że tym razem będzie inaczej, napisałabym dwa razy dłuższy tekst. /w tym miejscu raz jeszcze podziękowania dla najsympatyczniejszej doktorantki filologii polskiej za sugestie i pomoc/
Znamy już terminy zabiegów - jeden w kwietniu, drugi w sierpniu. Babcia zdaje się być spokojniejsza, wiedząc co, gdzie i kiedy.