Daaawno mnie tu nie było. Wiele się działo od ostatniego wpisu. Jeszcze więcej się nie wydarzyło... Nie było mi tu po drodze. Nawet nie wiem czy ktoś jeszcze tu zagląda. A to dobre miejsce by się wyżalić.
Póki co maj maturalny jak co roku, ale jednocześnie zimny jak nigdy dotąd. Gdy w zeszłym roku biegałam z jednej szkoły do drugiej, na prawko i do szpitala bo babcia była po ciężkiej operacji - pogoda była wspaniała. Dziś zamiast podziwiać świat na jakiejś wycieczce poza miastem, to siedzę w domu i wkurzam się, że jutro mam tak bardzo napięty grafik dnia, że nie wiem czy zdążę oddech złapać.
Leje, leje coraz bardziej, leje non stop. Jedyny plus jest taki, że mi porządnie autko umyło ;-)
Czas bywać tutaj częściej...