Ząb mnie boli. Od wczorajszego wieczoru jadę na przeciwbólowych. Staram się nie przedawkować. Boli. Pobolewa. Przestaje. Znowu boli. Cholera! Cóż za złośliwy ząb! Przecież na środę mam umówiony termin do dentystki. Walczę z bólem, który nie pozwala mi zbyt dużo jeść (to akurat jakiś plus) i spać spokojnie w nocy (to duży minus).
ojojoj!To na te ferie tak Cię złapało?Ząbek?A mnie boli strata psa, pozwala mi to spać (dobrze) ale wciąż mi się śni(źle?).
OdpowiedzUsuńCholewka:/