poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Rz jak Rzym

Rzym to miasto, do którego się wraca. Tak też zrobiłam. Jednak 8 dni spędzone w cudnym Rzymie, to wciąż za mało...


Koloseum na swoim miejscu. Niezmiennie od tylu lat cieszy oko turystów.




Z Koloseum przez Palatyn prowadzi droga na Forum Romanum.




Aczkolwiek nie tylko te miejsca są oblegane przez turystów. Nawet wnętrze Panteonu przeżyło najście wielu ludzi.




Jednak największe skupisko ludzi niezmiennie jest przy Fontannie di Trevi. Wcale sie nie dziwię. Zwłaszcza wieczorem...




Podobnie jest z Placem Hiszpańskim, przy którym Schody Hiszpańskie są ciągle zatłoczone.




Dlatego trzeba się posilić owocami. Najładniejsze są na Campo di Fiori. Tam jakby zatrzymał się czas.




Można też skusić się na lody na Piazza Navona. Bernini stworzył znakomite rzeźby, a szum wody relaksuje.




Nie można zwiedzać Rzymu bez Watykanu.




A w Watykanie trzeba koniecznie wejść na kopułę Bazyliki św. Piotra by zobaczyć wszystko z góry...




Watykanu nie da się obejść w jeden dzień. Spędziłam tam 2 dni, bo Muzea Watykańskie kuszą. Ale o tym innym razem. Niedaleko bazyliki znajduje się Castel Sant'Angelo.




Nie da się wszystkiego opisać za jednym razem. Pokazałam to, co najbardziej charakterystyczne dla Wiecznego Miasta.

9 komentarzy:

  1. Jakie śliczne widokii zapewne sobie odpoczełaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo nareszcie notka!

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne miejsca :) co do wlosow to juz obcielam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzym to przede wszystkim miasto, które zachwyca... Na bardzo wiele różnych sposobów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach...Rzym...byłam tam na początku wakacji i na pewno tam wrócę...Wieczne Miasto, o którym pisał Sienkiewicz: "I tak minął Nero, jak mija wicher, burza, pożar, wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich"

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam te miejsca :)) A buzia się uśmiecha na widok tych miejsc

    OdpowiedzUsuń
  7. zdjęcie owoców bardzo apetyczne, pewnie jak cały Rzym... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w Rzymie wszystko jest apetyczne :D fakt

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudnie, mój mąż tam był parę razy a i musi mnie koniecznei kiedys zabrać, piękna wycieczka:-)

    OdpowiedzUsuń