Człowiek planuje. Nie da się bez tego żyć. Zawsze w mniejszym lub większym stopniu, w ważnej czy też błahej sprawie planujemy. Nasze życie wypełniają też wydarzenia, których nie planowaliśmy. W takiej sytuacji jestem teraz. Rok temu o tej porze nie miałam zielonego pojęcia, że ostatni raz rozpoczynam rok szkolny z tatmą ekipą. Nie przyszło mi do głowy, by zmienić pracę.
Samo się potoczyło. Ku zaskoczeniu mnie samej.
"Nic nigdy nie wiadomo" - mówił Mały Książę i nawet nie wiedział jak wielką miał rację. Może lepiej nie marnować czasu na zbytnie planowanie?
zgadza się, nie da się bez tego żyć. a jak mówi powiedzenie: "człowiek planuje, Pan Bóg kresli". stąd też ostatnio nie planuję nic - idę na żywioł i spontan.
OdpowiedzUsuńKiedyś planowałam lecz życie nauczyło mnie nie wtbiegac za daleko w przyszłośc.
OdpowiedzUsuńżyć tym co daje nam dzień?.....jutro samo przynosi wyzwania...światełko zostawiam
OdpowiedzUsuńJa bez planu to nie byłabym ja, ale zawsze przyjmuję, że niespodzianki moga sie zdarzyć, wiec zakładam tzw. ruchomy plan działania, a życie go potem weryfikuje, mniej lub więcej...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPlany i tak legną w gruzach,na nic zdaje się układanie życia tak jakby się chciało. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zgadzam się, że planowanie planowaniem a życie i tak wysmaży nam coś nieoczekiwanego. Najwazniejsze to dostrzegać jego uroki i żyć, to prawda, tak, jakby to był ostatni dzień, ze świadomością przemijania i tego, że w pewnym wieku już nie można.
OdpowiedzUsuńSerdecznie z Lublina,
Mari-elle